tylko
Kiedy pojawiła się reszta, Rebel siedziała styłu pick up’a. Wszyscy wsiedli bez słowa, po czym Rob odpalił silnik. Ruszyli.
Nie wracali już do hotelu. Wpadli tam tylko po to, by zabrać bagarze. Kiedy chłopaki już się z tym uporały, a Rob załatwił wszystko ruszyli do Berkeley. Przez całą drogę nie zamienili ani słowa. Każdy wpatrywał się przez upatrzony przez siebie punkt, nie zwracając uwagi na pozostałych. Rebel była oparta o metalową belkę ubezpieczającą. Wpatrywała się w rozciągające się przed nią pola. Rozmyślała o tym co stało się wczoraj. O pocałunku z Billie’m, że prawie się z nim przespała. Nie wierzyła, że to wydarzyło się tak nie dawno. Wydawało jej się że minęła cała wieczność.
Rozmyślania te przerwał Billie. Nie odezwał się do niej. Poprostu usiadł obok niej i złapał ją za rękę. Rebel spojrzałą mu w twarz, i oparła się o jego ramię. Po chwili Rebel wtuliła się w niego z całej siły. On odwzajemnił uścisk. Jechali tak do końca. Przez prawie 4 godziny, jechali wtuleni w siebie. Rebel nie miała zamiaru się z tego uwolnić. Chciałaby tak zostać już na zawsze. I pamiętać tylko to.
Tylko.
Jedynie TO.
