Home > Bez kategorii > Część 14

Część 14

Listopad 23rd, 2009

Świąteczne wydanie notek będzie codzieniie.. :) Jeśli chcecie mogę dodać jeszcze wieczorem,tylko musi być dużo komentów na TAK.

***

Właśnie z Tomem,Sonią Atiną i Billem biegaliśmy po sklepie.Robiliśmy zakupy na imprezę,która odbędzie się po naszym pierwszym koncercie,gdy zadzwonił telefon Billa.
Był bardzo zadowolony i szczęśliwy.Rozmawiał z tą osobą jakieś 5 minut,a kiedy skończył podszedł do Toma i coś szepnął mu na ucho.Tom widocznie także się ucieszył bo uśmiechnął się.
Pomyślałam,że nie będę się pytać o co chodzi, bo jeśli będą chcieli powiedzieć to powiedzą.
Popatrzałam na Atinę.Widocznie była bardzo smutna..
Podeszłąm do niej.
-Kochanie co jest?
-Wiesz..boję się. – opowiedziała łamiącym się głosem.
-Ale czego? -spytałam.
-Bo…my nigdy nie występowałyśmy przed taką publicznością..a teraz będziemy miały koncert przed występnem Tokio Hotel.Rozumiesz ile tam będzie osób? A szczególnie dziewczyn…ja się poprostu boję,że coś schrzanię !
-Każdy się boi…ale co to by było życie bez ryzyka kochana? – powiedziałam i zaczęłysmy się śmiać.
Sonia oczywiście kokietowała jakiegoś chłopaka.
Nagle usłyszałam za nami jakies wrzaski i podbiegło z 5 lasek.Oczywiscie do chłopakow..
-Bill!! kocham cie ! kocham cie !- krzyczała jedna i rzuciła się na niego.Hmmm… była “trochę” przy kości więc go przewróciła i Bill wylądował na pułce z jogurtami.
Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.Tom zaczął mu pomagać uwolnić się od nich,a Sonia pobiegła po ochroniarzy,którzy czekali na zewnątrz.Ja zawołałam jakiegoś faceta przy kasach.Po paru minutach sytuacja była opanowana.Wsyscy się śmiali,tylko Billowi jakoś do śmiechy nie było.
Cały był w jogurcie..
Przy kasie okazało się,że mamy zapełnione trzy koszyki !
-Tom… kto będzie na tej imprezie? -spytałam.
-No…yy….my i no… Andreas i pare innych gości.Będzie fajnie zobaczysz!

Jednak ja nie byłam pewna.Bałam się,że nie będzie czego świętować…może coś nie wypali ?

***

Znajdowałyśmy się za kulisami.Słyszałyśmy pełno wrzasków,krzyków hałasów…Wiedziałąm,że te dziewczyny wiedzą o mnie i o Tomie.To logiczne.I wiedziałam także o tym,że wiele przyszło tylko po to,żeby mnie zobaczyć.
Malowałam właśnie oczy,gdy do mojego pokoju wszedł Kamil.
-Szykuj się szybciej ! Po co się malujesz? i tak nic ci nie pomorze..-krzyknął.
-Wiesz,jeszcze nie dawno mówiłeś coś innego.-odpowiedziałam i odwróciłam się w jego stronę.
Podszedł do mnie i mocno przyciągnął.Zaczęłam mu się wyrywać,ale pocałował mnie.
końcu udało mi się od niego odczepić.
-Co ty robisz?!
-Wiem,że tego chcesz.
Zatkało mnie.A on się zaśmiał,puścił oczko i wyszedł.
Z bezsilności usiadłam.Nie wiedziałam co robić.Jak powiem Tomowi,to się wścieknie.
Weszła Atina.
-Gotowa? Idziemy.. – powiedziała.Widziałam,że jest zestresowana.Ja zapomniałam o stresie przez Kamila.Co on sobie wyobraża…?
Rozkległ się głos przez mikrofon.
- Przed wami EMOTIONALS !
Wzięłam do ręki gitare i wyszłam na scenę.Nawet nie widziałam się z Tomem…
Zaślepił mnie blask świateł scenicznych…Zmrużyłam oczy i zatkało mnie.
Byłam na scenie.Takiej wielkiej…jak w śnie ! A teraz ja miałam tu śpiewać.
-Ligia ! No rusz się.. ! – powiedziała mi na ucho Sonia.
Zajęłam miejsce przy mikrofonie.
Odwróciłam się do dziewczyn,uśmiechnęły się.
Sonia zaczęła.
Pierwsza piosenka “Time”
Chwyciłam z całej siły mikrofon i zaczęłam pierwsze słowa

Friends are telling me I lost my mind
When I hooked up with you
Maybe that’s true

Said that I’ll wake up one day
Asking what did I do
Maybe that’s true too

Zaczęłam skakać i szaleć na scenie.
Udało się ! Ludzie wariowali ! Widać było,że im się podoba…
Waste my time, waste my time
Not so sure that I’ll be yours
And baby you could be mine

W pewnej chwili ktoś zaczął rzucać pomidorami..
Nie wiem nawet kto,chciał trafić we mnie.Nie udawało mu się.
Ochrona,która chodziła pod sceną chyba upatrzyła tę osobę bo rzuciła się w tłum.Nie widziałam dobrze,bo światła dziwnie padały,ale tego kogoś,ale może pare osób wzięli za kulisy…
Następnie śpiewałyśmy “Trip hop! ” i wtedy zrobiło się juz ostro..
Dziewczyny chyba dopiero teraz zauwazyły,że jestem “tą dziewczyną z okładek z ich koffanym Tomem”
Bo zaczęły krzyczeć jakies dziwne rzeczy.
Ale takich nie było dużo.Grałyśmy dalej.
Nie wiedziałam,że to takie męczące…Pare razy pogubiłam się grając na gitarce,ale nie było żle.
Nasz mini koncert trwał jakąś godzinę.
Gdy zchodziłam ze sceny krzyknęłam do mikrofonu
- Dzięki bardzo ! Jesteście wspaniali !
Za kulisami spotkałam chłopakow.Widać,że mieli niezłą treme.Jedynie Georg i Tom śmiali się i całowali swoje gitary.
-Tom ! Zdraszasz mnie ! – krzyknęłam
Złapał mnie i pocałował mocno.
-Wiesz,że nie potrafiłbym…zbyt Cię kocham !
Rozległ się głos w mikrofonie zapraszajacy chłopakow.Nagle zrobiło się bardzo ciemno i wybuchły fajerwerki.

Z dziewczynami wymieniałyśmy się w pokoju wrażeniami.
Nagle wszedł ochroniarz.
-Dziewczyny,musicie poznać swoje anty fanki.-powiedział i zaczął się śmiać.
Zapomniałam o tym.

Gdy weszlyśmy do pokoju gdzie zawsze siedzi ochrona zatkało mnie.

admin Bez kategorii

Komentarze są zamknięte